Text S.A.

TEXT: –74% od szczytu, wyprzedanie i walka o strefę popytu

1 004
Cześć,
w I półroczu roku obrotowego 2025/26 TEXT wypracował 167,6 mln zł przychodów, co oznacza spadek o 4,9% r/r. W ujęciu dolarowym sprzedaż wzrosła symbolicznie o 1,2% r/r, ale umocnienie złotego wobec USD zjadło ten wzrost w raportowanych danych. EBITDA spadła do 78,3 mln zł (–25,1% r/r), a zysk netto wyniósł 59,7 mln zł i był niższy o 30,9% r/r. Marża EBITDA obniżyła się z okolic 57% do 46,7%, co jest wyraźnym pogorszeniem, choć nadal na tle GPW pozostaje poziomem bardzo wysokim.
Jeśli spojrzymy na pojedyncze kwartały, obraz jest podobny. W Q1 2025/26 spółka osiągnęła 84,8 mln zł przychodów, co było lekko powyżej konsensusu, ale EBITDA i zysk netto były wyraźnie poniżej oczekiwań rynku. Zysk netto okazał się niemal 10% niższy od prognoz, a EBITDA o ok. 5% poniżej konsensusu. Q2 2025/26 nie przyniósł poprawy – przychody były zgodne z oczekiwaniami, natomiast rentowność ponownie zawiodła, a zysk netto spadł o ponad 32% r/r.

Patrząc przez pryzmat oczekiwań analityków, Text nie zawiódł przychodami, ale rozczarował marżami. Spółka nadal generuje bardzo wysokie przepływy operacyjne, ale:
* koszty infrastruktury (nowa chmura),
* rosnące zatrudnienie,
* wydatki związane z SOC-2 i przygotowaniem oferty pod klientów większej skali
zaczęły realnie obciążać wynik. To nie są koszty „jednorazowe”, tylko element przejścia spółki z fazy dojrzałego live chata do platformy customer support opartej o AI i klientów mid/enterprise.

Najważniejszy wskaźnik w tym biznesie, czyli MRR, praktycznie stoi w miejscu. Na koniec H1 2025/26 wyniósł 7,06 mln USD, co oznacza wzrost jedynie o 0,3% r/r i spadek 1,5% kw/kw. ARR utrzymuje się w okolicy 85 mln USD, daleko jeszcze do strategicznego celu 100 mln USD.
Z jednej strony widać poprawę jakości bazy klientów — ponad 50% MRR pochodzi dziś od klientów płacących minimum 500 USD miesięcznie, a udział klientów multiproduct zbliża się do 36% MRR. Z drugiej strony wolumenowo nowy biznes nie kompensuje churnu i migracji w tempie, które pozwalałoby wrócić na dwucyfrowe tempo wzrostu.

TEXT wypłacił za rok 2024/25 rekordową dywidendę 6,06 zł na akcję, a dodatkowo planuje zaliczkę 1,15 zł na akcję w bieżącym roku. Przy obecnym kursie oznacza to kilkanaście procent stopy dywidendy, co nadal jest jednym z najmocniejszych argumentów za spółką.

Cała narracja inwestycyjna Text opiera się dziś na jednym filarze: Text App — zintegrowanej platformie łączącej LiveChat, HelpDesk, ChatBot i nowe narzędzia oparte o AI. Produkt jest wdrażany stopniowo, bez agresywnej migracji klientów, a w lipcu działało na nim 250 klientów. W następnym roku zaplanowana jest intensywna komunikacja związana z Text App.
To rozsądne operacyjnie, ale rynkowo oznacza jedno: efekty będą rozłożone w czasie. Dopóki Text App nie zacznie realnie podbijać ARPU i dynamiki MRR, rynek będzie traktował TEXT jako spółkę wysokomarżową, ale niskowzrostową.

Przechodząc do analizy technicznej, Od historycznego maksimum w rejonie 158 zł kurs spadł do okolic 40 zł, co oznacza przecenę o prawie 75%. To już nie jest korekta w trendzie wzrostowym, tylko rynek niedźwiedzia i wyraźny re-rating spółki – z growth SaaS do dojrzałego cash cow. Spadek jest głęboki, dynamiczny i wciąż nie widać na tygodniach próby zbudowania trwałej bazy popytu.

Wykres W1 (spadeki):
snapshot

Na wykresie tygodniowym kurs znajduje się poniżej całej struktury z 2024 i 2025 roku. Wsparcie w strefie 47,9–51,1 zł, które przez wiele miesięcy było bronione, zostało wybite i obecnie działa jako opór. Każda próba odbicia w ten rejon może skończyć się podażą.

Poniżej aktualnych poziomów pierwszym technicznym przystankiem są okolice 36,9-38 zł, a następnie 33,2 zł. To ostatnia wyraźna strefa popytowa na wykresie tygodniowym. Jej przełamanie otworzyłoby drogę do bardzo głębokiego scenariusza korekcyjnego – nawet w kierunku historycznych minimów przy 21 zł.

Wykres W1 (opory / wsparcia):
snapshot

Oscylatory są już mocno wyprzedane. RSI na tygodniach znajduje się w rejonie 22 pkt, czyli poziomach, które historycznie często poprzedzały przynajmniej techniczne odbicie. Z drugiej strony MACD pozostaje głęboko poniżej zera, histogram jest czerwony, a linie wyraźnie rozjechane, co pokazuje, że impet spadku wciąż dominuje. Rynek jest skrajnie wyprzedany, ale technicznego sygnału kupna jeszcze nie ma.

Wykres W1 (oscylatory):
snapshot

Patrząc na zniesienie Fibo (WAŻNE: liczone w skali logarytmicznej) od 21 zł do 157 zł, kurs znajduje się już poniżej 0,618, czyli poziomu klasycznie uznawanego za „ostatnią linię obrony trendu”. Ten poziom wypadł w okolicach 45,3 zł i został wyraźnie złamany.
Kolejny poziom wynikający z Fibo to 0,786, który wypada przy 32,3 zł. To bardzo ciekawa konfluencja, bo zgrywa się z horyzontalnym wsparciem w okolicy 33 zł. Jeśli rynek miałby gdzieś spróbować zbudować większe odbicie, to właśnie tam.

Wykres W1: (zniesienie fibo)
snapshot

Profil wolumenu pokazuje, że obecnie znajdujemy się poniżej głównej strefy obrotu, która wypada w rejonie 51–54 zł. To tam wcześniej trwała długa konsolidacja i dystrybucja. Aktualne poziomy cenowe leżą w obszarze niższego wolumenu – tzw. wolumenowej „dziurze”.
Ewentualny powrót kursu w okolice 48–52 zł byłby klasycznym ruchem powrotnym do wybitego wsparcia i testem strefy, gdzie rynek wcześniej bardzo aktywnie handlował.

Wykres D1: (profil wolumenu)
snapshot

Na interwale dziennym wyraźnie widać strefę popytową w przedziale 33,2–36,9 zł. To ostatnia sensowna struktura, która może zatrzymać spadek. RSI na D1 znajduje się przy 26 pkt, a MACD pozostaje nisko, ale dynamika spadku zaczyna delikatnie wygasać.
To nie jest jeszcze sygnał odwrócenia trendu, raczej przygotowanie rynku do reakcji – pytanie tylko, czy będzie to krótkie odbicie, czy coś więcej.

Wykres D1: (strefa popytowa)
snapshot

Podsumowując:
Text to dziś spółka w punkcie przejściowym. Fundamenty pozostają bardzo solidne: globalny SaaS, wysokie marże, powtarzalne przychody i jedna z najwyższych dywidend na GPW. Jednocześnie tempo wzrostu wyhamowało, marże są pod presją, a cały ciężar narracji spoczywa na powodzeniu nowej platformy Text App. Krótki termin to gra pod dywidendę i stabilność cash flow. Średni i długi termin to pytanie, czy spółka zdoła wrócić na ścieżkę realnego wzrostu ARR, czy na stałe wejdzie w fazę „dojrzałego cash cow”.

Technicznie Text jest skrajnie wyprzedany, ale wciąż porusza się w silnym trendzie spadkowym. Dopóki kurs nie wróci powyżej 45–52 zł, każde odbicie należy traktować raczej jako korektę niż zmianę trendu.
Jeśli popyt zdoła obronić strefę 33–37 zł, można oczekiwać dynamicznego odreagowania. Natomiast jej przełamanie otworzy drogę do znacznie głębszego scenariusza spadkowego, z potencjalnym celem nawet przy 21 zł. Na dziś byki są przyparte do muru. Piłka leży w strefie popytowej i to właśnie tam rynek odpowie na pytanie, czy mamy do czynienia z końcówką wyprzedaży, czy tylko kolejnym przystankiem w większym trendzie spadkowym.

Analiza nie jest rekomendacją tylko moją subiektywną opinią.

Clause de non-responsabilité

Les informations et publications ne sont pas destinées à être, et ne constituent pas, des conseils ou recommandations financiers, d'investissement, de trading ou autres fournis ou approuvés par TradingView. Pour en savoir plus, consultez les Conditions d'utilisation.